„The Morning Show” sezon 2 odcinek 10 Recenzja: Gorączka
Nasz werdykt
„The Morning Show” miłosiernie kończy swój drugi sezon, ale nie wcześniej niż kolejny szalenie chybiony i słabo przemyślany odcinek, pełen próżności i egoizmu.
Do
- - Przynajmniej ten sezon się skończył
- - Billy Crudup pozostaje jedynym jasnym punktem w zespole
- - Zobacz pierwszy punkt
Przeciwko
- - Ranga egocentrycznych cech głównych bohaterów jest zbyt trudna do zniesienia podczas pandemii
- - Wiele całosezonowych łuków ginie w finale, co oznacza słabe planowanie od samego początku
- - Julianna Margulies była zarówno świetnym pracownikiem, jak i słabo wykorzystywana przez cały czas
Ten post zawiera spoilery dla Poranny pokaz . Sprawdź naszą ostatnią recenzję tutaj .
Drugi sezon Poranny pokaz zaczęło się od zwiastowania COVID-19 i zakończyło się w połowie marca 2020 r., kiedy amerykańska kultura zwariowała. Czy istnieje przyjemny sposób na uchwycenie tego okresu? Pewnie, ale zamiast tego Poranny pokaz W drugim sezonie pojawiło się wiele samolubnych bohaterów, którzy wymachiwali w zwiotczały i nieciekawy sposób.
W nieoczekiwanym, ale skomplikowanym rozwoju, wielkie przybycie COVID i Alex (Jennifer Aniston), którzy dowiadują się, że ma to, zepchnęło w zeszłym tygodniu książkę Maggie Brener (Marcia Gay Harden) o Alexie i Mitchu (Steve Carell) na dalszy plan. Dlaczego tak bardzo opierała się na tej książce, skoro taki był jej los?
Tak czy inaczej, ten odcinek, zatytułowany Gorączka, odsuwa się od Alexa, by zacząć od Bradleya (Reese Witherspoon), zaniepokojonego dobrem swojego brata Hala (Joe Tippett), który zniknął po tym, jak próbowała wysłać go na odwyk. Bradley po raz pierwszy rozdaje ulotki ze zdjęciem Hala ludziom na ulicy — szkoda, że nie jest poważną osobowością telewizyjną, która mogłaby opowiedzieć o swojej sytuacji na antenie. Ehm.
Gdzie indziej, po ukradkiem sfilmowanych komentarzach Alexa na nabożeństwie żałobnym Mitcha wystarczy, że Daniel (Desean K. Terry) daje do zrozumienia na antenie, że UBA zbada... coś .
Również w biurach UBA Cory (Billy Crudup) jest przerażony członkiem zarządu Sybil (Holland Taylor) chce opóźnić usługę przesyłania strumieniowego UBA z powodu pandemii. Nie pomaga, gdy Cory porównuje UBA+ do Apollo 13 lub mówiąc, że UBA ma Toma Hanksa na inaugurację. Później dowiaduje się, co wszyscy wiemy — Hanks i żona Rita Wilson zachorowali na COVID na początku pandemii.
Wśród tego wszystkiego nikt nie powiedział ludziom z UBA Alex, że ma COVID. Alex — wypisana ze szpitala i wróciła do swojego mieszkania — dzwoni w wiadomościach po tym, jak Stella (Greta Lee) lekceważąco mówi innym dyrektorom, że jest statystycznie mało prawdopodobne, aby zachorowała. Stella jest podobnie krucha z Poranne show zespołu, gdy mówi, że ktoś ma COVID. Wszyscy w zespole wiedzą, że kimś jest Alex, a najbardziej rozwścieczony jest Daniel.
Stella daje mu śliwkową szansę na zdalne zakotwiczenie się przez następne kilka tygodni, ale zamiast wziąć udział w koncercie, Daniel ze złością rezygnuje, ponieważ jest zmęczony udowadnianiem siebie i bardziej przejmuje się zapewnieniem bezpieczeństwa dziadkowi. Stella następnie wskazuje Cory'emu wielki problem: sieć pozwoliła Alexowi wrócić do pracy po tym, jak dowiedziała się, że była we Włoszech, a teraz Alex jest bardzo chory. Cory postanawia siedzieć w wiadomościach, chociaż Stella dokładnie wskazuje, że wszyscy założą, że Alex ma COVID.

Mark Duplass i Billy Crudup w „The Morning Show”(Źródło zdjęcia: Apple TV+)
Przypadek Alexa dotyczący COVID jest ostrzejszy niż oczekiwano, co widać wyraźnie w scenie z rozmytym tłem, zaciemnionymi kątami i montażem, w którym Jennifer Aniston próbuje przekazać cierpienie związane z COVID – AKA Jennifer Aniston drży pod prysznicem. Z bólu Alex dzwoni do Chipa (Mark Duplass), aby przede wszystkim jęczeć o „zostaniu anulowanym”. Chip pociesza ją, co jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, że nie dwa odcinki temu pokłócili się o gigantyczną kłótnię.
Chip podnosi czynnik niewytłumaczalności następnego ranka. Najpierw podchodzi do Cory'ego z propozycją: Alex przechodzi przez COVID, na żywo w telewizji. Pomimo początkowego wahania, Cory zgadza się wyemitować program tej samej nocy. Po drugie, Chip odwiedza Alex w jej mieszkaniu, informując ją o specjalnym wydaniu, a także by jej powiedzieć on ma COVID. ... Pewnie!
Gdzie indziej Bradley jest przygnębiony Halem, nawet ignorując telefon od Laury. (Chłopcze, ten program naprawdę zmarnował Juliannę Margulies.) Bradley po raz kolejny próbuje skontaktować się z bratem przez SMS. Kiedy to się nie powiedzie, dzwoni do Alexa, żeby zobaczyć, jak sobie radzi, tylko po to, by otrzymać motywację od chorej ikony, która umożliwia młodszej kobiecie transmitowanie na żywo prośby o pomoc dla Hala. Wreszcie !
Tej nocy Chip przygotowuje Alex do jej debiutu w jej mieszkaniu, za pomocą scenariusza, który Chip pisze, aby w zasadzie zmusić Alex do przeprosin jej współpracowników za narażenie ich na COVID. Robi to tak spokojnie, jak to możliwe, po czym improwizuje przeprosiny bezpośrednio dla Chipa. Chip następnie otrzymuje dwa telefony podczas wydarzenia specjalnego: jedno od narzeczonej, które ignoruje; drugi jest od pielęgniarki, która prosi go o przetestowanie, ujawniając, że okłamał Alexa i tak naprawdę nie ma COVID. ... Pewnie!
W UBA Cory jest zaskoczona gościem: Paolą (Valeria Golino), domagającą się obejrzenia jej filmu dokumentalnego. Widzimy tylko trochę więcej wywiadu Mitcha – tak samo defensywnego i wyrachowanego w śmierci, jak był w życiu. Cory jest pod umiarkowanym wrażeniem lub jest na tyle zastraszona, by zaoferować Paoli szansę na pokazanie swojego filmu dokumentalnego na UBA przed wyruszeniem na transmisję strumieniową, która kończy się, zanim zacznie się śledzić nowinki o Hanks i Wilson. Następnie widzi prośbę Bradleya o pomoc na Instagramie, zachęcając go, by zatrzymał się u niej i zaoferował pomoc.

Valeria Golino i Billy Crudup w „The Morning Show”(Źródło zdjęcia: Apple TV+)
Specjalny koncert Alexa szybko przechodzi od „krzepiącej szczerości i szczerych przeprosin” do „niezachwianej tyrady”. Legiony ludzi, którzy chcą, żebym odszedł? Nie są prawdziwe, deklaruje Alex. Legiony chcą, żeby odeszła? Naprawdę? Czy nie chodziło o to, by Alex uspokoił widzów w związku z COVID? Nie, nadszedł czas, by wygłosiła bardziej niejasne skargi. Mam wierzyć, że cały świat będzie oburzony moim zachowaniem? – pyta z niedowierzaniem Alex. Uważaj na swój własny sklep, Alex potem beszta ... WHO ?
Dla kogo jest ta tyrada? Pierwszy sezon Poranny pokaz punkt kulminacyjny z dwiema kobietami w ogólnokrajowej telewizji, które wygłaszają zaciekłą diatrybę, która ujawniła seksualne drapieżniki. W tym sezonie szczytuje z jedną z tych kobiet, z tonami brudnego prania, wygłaszając podobną wyzywającą diatrybę. Tyle że tym razem przekonuje, że złożony świat oznacza, że ludzie powinni być dla niej mili. Wsiądź do pociągu Alex Levy lub zostań na stacji, mówi. Zostanę na stacji.
Wreszcie Cory i Bradley znajdują się w slumsach, szukając Hala. Cory postanawia się przyznać. Nie żeby zdradzać Bradleya, ale żeby powiedzieć, że naprawdę cię kocham. ... Pewnie? Crudup to jasny punkt tego programu, ale zasługuje na znacznie lepszy materiał.
Zanim Bradley może powiedzieć Cory, jak się czuje, dzwoni pielęgniarka i mówi, że Hal może być w pobliskim szpitalu. Kiedy przybywa, Bradley ignoruje tłum przerażonych ludzi szukających opieki medycznej i węszy wśród pacjentów oddziału ratunkowego, aby na szczęście znaleźć jej zakrwawionego brata. Hal przysięga, że nie miał nawrotu, ale to nie ma znaczenia: Bradley przysięga, że nigdy więcej nie opuści go. Dobry plan!
Tak się cieszę, że ten sezon się skończył. Oba sezony Poranny pokaz były fascynujące katastrofy, ale sezon 2 jest znacznie gorszy. Oto program o okropnych ludziach, którzy wierzą, że wykonują dobrą robotę, ale scenarzyści nie rozumieją, jak okropne są postacie. Wola Poranny pokaz wrócić na trzeci sezon? Wiem, że nie.














